Nie stać nas na to, by cofnąć się w czasie o te 10 lat

Kiedyś, jeszcze całkiem niedawno, Polska była krajem ograniczonych możliwości. Wyjazd do "lepszego świata zachodu" wymagał wysiłku osobistego i biurokratycznego. Sieci dróg szybkiego ruchu, autostrad, nowoczesne stadiony i transfer nowych technologii, zakrawały na sen szaleńca.

Pozwolenie na pracę w Niemczech czy Anglii spotykało jedynie nielicznych. Wspólne interesy z Francją, Włochami czy Austrią były możliwe, jednak tak rzadkie. Słowem, jeszcze 10 lat temu Polska była krajem spragnionym zachodu.



Dzisiaj jesteśmy jego częścią! Jesteśmy w Unii Europejskiej. Granice zostały otwarte. Zarówno dla poszukujących pracy jak i dla studentów, naukowców i przedsiębiorców. Do Polski trafiły ogromne pieniądze, które pozwalają na rozwój naszej gospodarki, edukacji, infrastruktury, ale i nas samych. Na rozwój naszego społeczeństwa.

Postęp ten nie ominął również sportu. Budujemy nowoczesne hale widowiskowo-sportowe. W każdej gminie znajdują się orliki. Łatwiej jest finansować treningi młodzieży, która ponad to ma możliwość zobaczyć "jak to się robi za granicą". Unijne programy realizowane przez samorządy i liczne stowarzyszenia promują zdrowy tryb życia i edukacje przez sport. W przyszłości działania te będą owocować nie tylko lepszymi wynikami w sporcie zawodowym, ale również będziemy żyć w zdrowszym społeczeństwie.

Bez wątpienia przystąpienie Polski do Unii zmieniło nasz kraj na lepsze - gospodarczo i mentalnie. Jesteśmy bardziej otwarci i gotowi na wyzwania. Czujemy się pewniej w europejskiej rodzinie. Jednak nadal mamy jeszcze wiele do zrobienia: bez dzielenia na lewice, prawicę, PiS czy SLD. Po prostu: My Polacy. Musimy dorosnąć do europejskich standardów różnorodności i wolności. Musimy lepiej lokować środki. Trzeba prowadzić odpowiedzialny dialog z partnerami zagranicznymi. Nie możemy stracić tej szansy!

W najbliższych wyborach zagłosuje pokolenie, które może nie pamiętać kraju, Polski, którą opisałem w pierwszym akapicie. Dzisiaj pewne ugrupowania frustratów i populistów wmawia temu pokoleniu, że lepiej nam będzie bez UE. Że lepiej nam będzie samym w tym wielkim świecie. Czy stać nas na to by cofnąć się w czasie o te 10 lat? Czy możemy pozwolić by tymi młodymi ludźmi manipulowali szaleńcy i cynicy? Odpowiedzmy wspólnie, 25 maja.
Trwa ładowanie komentarzy...